Blog > Komentarze do wpisu
W 70 minut do końca świata
Tematykę filmów z epoki eighties można by z grubsza zawęzić do trzech motywów: zagrożenia nuklearnego, walki dilerów z policjantami oraz zemsty. Nakręcony w 1988 r. film "Miracle Mile" w reżyserii Steve'a De Jarnatta nie wyrywa się ze schematu. Pokazuje atomową zagładę, ale z rzadko spotykanego punktu widzenia.


Tytułowa "Cudowna Mila" to kalifornijska dzielnica podobna do wielu innych. Zmierza tam Harry - mężczyzna zdesperowany, by dotrzeć do swojej ukochanej. Powód? Harry odebrał telefon nie przeznaczony dla niego i wie, że Stany Zjednoczone właśnie wystrzeliły w kierunku Związku Radzieckiego rakiety z głowicami nuklearnymi. Wie także, że odpowiedź Sowietów ma nastąpić w ciągu 70 minut. Po tym czasie Cudowna Mila, a także całe miasto przestaną istnieć.

"Cudowna Mila" to doskonały, mądry, przerażająco realistyczny oraz trzymający w napięciu film, utrzymany w bardzo pesymistycznym tonie. Mimo bogatej kolorystyki jest to obraz ponury; wbrew wartkiej akcji - koncentrujący się na uczuciach targających ludźmi, którzy nie mogą wiele zdziałać w obliczu nadciągającej zagłady. Choć jego niski budżet jest czasem widoczny, to gra aktorska, reżyseria i scenariusz rekompensują wszelkie braki. To zadziwiące, jeśli weźmie się pod uwagę fakt, że pierwotnie obraz powstawał jako jeden z segmentów mocno przeciętnego filmu "Strefa mroku".

Ze względu na tematykę i stylistykę "Miracle Mile" jest pozycją obowiązkową dla każdego miłośnika lat osiemdziesiątych. Pozostali także powinni go obejrzeć, ponieważ to po prostu świetny film. Jest tylko jedna wada: nikt nie pofatygował się wydać go w Europie, o Polsce nawet nie wspominając. Powodzenia w zamawianiu z USA.

autor: Michał Puczyński

czwartek, 15 stycznia 2009, eszuran

Polecane wpisy

Komentarze
2009/01/15 21:08:17
Widzę, że równo jedziesz z tematem i zarzucasz na razie same smakowite kąski. Oby tak dalej, trzymam kciuki za utrzymanie takiej systematyczności:)

Co do "Miracle Mile", to twórcom udała się rzecz niebywała: w lukrze i cukierkowych barwach lat 80 ukryli ogromne pokłady strachu i dreszczy. Finał jest naprawdę emocjonujący, mało który thriller potrafi tak wystraszyć.
-
Gość: , *.adsl.inetia.pl
2011/03/13 15:06:46
W kwestii podobnego tematu polecam dużo bardziej Fail Safe.