Blog > Komentarze do wpisu
Ikoniczny facet z bródką
Lata osiemdziesiąte mają wiele ikon. Zachodzące słońce, Final Countdown, MacGyver czy fryzura Bruce'a Dickinsona to niektóre z nich. Istnieje jednak symbol, być może nieco zapomniany, który przywołuje wspomnienia emocjonujących chwil, spędzonych z największymi bohaterami tego okresu. Wiele telewizyjnych seriali kończyło ujęcie mężczyzny piszącego na maszynie, świadczące że właśnie obejrzało się produkcję wysokiej jakości. Człowiek z bródką stał się symbolem dobrej rozrywki, choć mało kto wiedział, kim naprawdę był. Rozwiązanie zagadki w rozwinięciu.



Ten pan to Stephen J. Cannell, twórca niemal czterdziestu seriali, głównie sensacyjnych, z których wiele stało się kultowymi. Dyslektyczny sprzedawca mebli, z wykształcenia fizyk, który pewnego dnia spróbował sił w pisaniu i szybko został zauważony przez wytwórnię Universal. Zatrudniono go do tworzenia i redagowania scenariuszy m.in. do serialu "Columbo" i "Ironside".

U początków kariery uzdolniony pisarz był najtańszym scenarzystą w Universalu. Dopiero po tym, jak przekonał szefów do sfinansowania pilota jego pierwszego autorskiego projektu - "The Rockford Files", dano mu większy budżet i wolność artystyczną. Po sukcesie serialu Cannell stał się najbardziej zapracowanym twórcą w wytwórni, żyjącym głównie z wymyślania nowych bohaterów. Stworzył m.in. "Drużynę A", "Riptide" i "Renegata", produkował serie "Hunter", "Hardcastle i McCormick", "Cobra", "Booker P.I." oraz wiele innych. Okazjonalnie występował w drugo- czy trzecioplanowych rolach we własnych produkcjach.

Obecnie Cannell wciąż pisze i produkuje, często wskrzeszając swoich dawnych bohaterów w pełnometrażowych, telewizyjnych filmach. Jest także autorem kilkunastu książek, m.in. serii o detektywie z Los Angeles Shane'ie Scully'm. Ma na koncie jedną nagrodę Emmy i cztery nominacje.
 
autor: Michał Puczyński
piątek, 16 stycznia 2009, eszuran

Polecane wpisy

Komentarze
2009/01/26 00:27:51
Zacząłem go kojarzyć kiedy grał "bad guy" w "Renegacie" :)
-
Gość: , *.adsl.inetia.pl
2011/03/13 15:04:15
Riptide był niezły, ale widziałem go tylko na Polonii 1.